„Pax et Bonum” zdecydowanie jest jedną z nich!🥹
Cała nasza Rodzinka bardzo ją lubi. Dlaczego? No właśnie za to, że to nie jest tylko gra, w której liczy się wygrana..
Przede wszystkim zwróciłam uwagę na to, że ta gra bardzo ładnie się prezentuje. Plansza, jak też wszystkie elementy gry – wszystko jest estetyczne, spójne i cieszy oko. A w planszówkach jest to bardzo ważne!
Jednak najważniejsze jest to, że sama gra jest naprawdę prosta(nie mylić z infantylna!). Nie trzeba długo tłumaczyć zasad, więc można po prostu usiąść razem i zacząć grać.
„Po drodze” zbieramy owoce Ducha Świętego, rozmawiamy o cnotach, dobrych/ właściwych wyborach, ale też o tym, co wcale nie jest takie łatwe..
Bardzo podoba mi się to, że gra daje graczom wolność wyboru. Każdy sam decyduje, którędy pójdzie i w jaki sposób będzie zdobywał kolejne owoce Ducha. Jak w życiu 🙂!Nie ma jednej właściwej drogi.. Każdy toruje swój własny szlak..
Nie brakuje też trudniejszych momentów. 😉 Można trafić na pole, przez które tracimy kolejkę(oczywiście jest to uzasadnione i wytłumaczone). I wtedy pojawia się niejedna trudna emocja..(samo życie!)Ale jeśli mamy odpowiedni Owoc Ducha, to nadal możemy iść dalej.
I właśnie wtedy zwykła sytuacja z planszówki może stać się początkiem rozmowy o tym, czym są cierpliwość, łagodność czy wytrwałość, o tym, że nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli..I że mamy wybór, jak na daną sytuację zareagujemy.
Może właśnie tego tak bardzo dziś potrzebujemy?
W świecie, w którym jest dużo wszystkiego i często wmawia się nam, że im bardziej coś jest skomplikowane, tym lepiej, dobrze jest czasem wrócić do prostoty..
Do wspólnego czasu
Do rozmowy
Do dobra
Do pokoju
Do zbierania Owoców Ducha!
Pax et Bonum – pokój i dobro. W duchu świętego Franciszka💜
Myślę, że właśnie dlatego tak lubimy tę grę. Bo jest prosta, piękna i daje nam coś więcej niż tylko kolejną rozgrywkę. Daje przestrzeń, żeby być razem i rozmawiać o tym, co naprawdę ważne..
Całą Rodzinką z serca polecamy Wam tę grę 🙂