-
Kiedyś..Kiedy byłam nastolatka bardzo chciałam żyć w wielkim mieście i wreszcie poczuć smak życia..Chciałam być aktywna i być wszędzie..Dusza towarzystwa.. Mam 34 lata..Mam Męża i Owocki Miłości..💜😍Nie muszą się dziać spektakularne rzeczy, bym była szczęśliwa.Nie potrzebuje komuś coś udowadniać, nie potrzebuje bodźców..Potrzebuje Boga, ciszy, spokoju, lasu i możliwości towarzyszyć wymachującym kijami Dzieciom i trzymać za
-
Zauważyłam ciekawą i zarazem paradoksalną rzecz- nam bardzo łatwo przychodzi ocenianie, wydawanie osądów, wręcz wyroków..ale wcale nie tak łatwo mieć rzeczywiście otwarte serce na bliźniego z jego autentyczną historią, na to, by przyjąć, pokochać, wesprzeć.. nie po swojemu, lecz..No właśnie jak? Rozmawiałam z koleżanką, która choruje na depresję..Nie łatwo jest towarzyszyć osobie w takim stanie..I
-
religijnej biografii.Podczas lektury dla mnie wybrzmiewa jeszcze jedna ważna myśl – ogromne pragnienie Boga, by być blisko człowieka. To wątek, który powraca między wierszami niemal przez całą książkę. Bóg nie pojawia się tu jako odległa idea czy daleki groźny wujek gdzieś za chmurami ale jako ktoś, kto naprawdę wchodzi w życie człowieka ze wszystkimi jego
-
Napisałam dziś długi wylewny post i insta go wystrzelił gdzieś w kosmos. Ale to tylko potwierdza, że ma to wybrzmieć, że komuś to może się przydać, a po to tu jestem i tworzę(ostatnio nie zbyt często, ale o tym innym razem). Otóż od jakiegoś czasu czuję w sobie pewny „zgrzyt”- nazwijmy to ogólnie i na

Żona, Mama, Katoliczka.
Lubię prostotę i autentyczność. Odkrywam piękno i głębie mojego powołania jako katoliczka, żona i mama, a rodzina to mój największy skarb! Mam wrażliwe na Boże piękno serce i pasjonuję się wartościową literaturą.
Zapraszam do wspólnej podróży przez życie, wiarę i literaturę!
