
Miłować..
Piękne i głębokie (nie tylko) słowo..
Z upływem czasu, po różnych wydarzeniach i doświadczeniach wkładamy w „miłować” coraz więcej sensu..
Ja dzisiaj po przeczytaniu Ewangelii z dnia czuję się zaproszona nie do perfekcji, nie do bycia idealną i bezbłędną, lecz do tego, by kochać – pragnąć dobra, próbować znowu (np. wrócić do tego, co nam i innym służy), nie skreślać siebie i innych przez to, że zrobili coś nie tak..
Jestem zaproszona do „świeżego” spojrzenia na miłość.. na to jak ją ukazuje Bogu, sobie i bliźnim..
Trochę taki „rachunek sumienia”, ale bardziej inspiracją i ważne przypomnienie..
Zanim zapłonął ten ogień moje Dzieci układały drewno w wyznaczonym dla ogniska miejscu.. niejednokrotnie te pomysły (jak idealnie to drewno ułożyć) „nie wypaliły”, często się różniły i się mijały (jak to bywa kiedy każdy ma swój pomysł i swoją wizję)aczkolwiek efekt końcowy jest bardzo piękny.. żywy, prawdziwy, autentyczny.. ogień się pali! Płonie, jest dobrze, nikt nie pamięta już tego, kto miał czy nie miał racji przy układaniu drewna.. bo w pewnym momencie to robi się nie istotne..
Z miłością jest podobnie.. nie umiejętnie układamy drewno.. niejednokrotnie oddalamy się od miejsca gdzie mamy zrobić ognisko..bo coś nam nie pasuje.. ale i tak w końcu to ognisko się pali..
I to jest piękne w drodze miłości – powoli, na pewnym etapie, w pewnym momencie tej czy innej sytuacji my rozumiemy (oby!🙈), że pewne kwestie robią się nie istotne, tracą swoją siłę, aktualność na rzecz tego, co idzie za tym..
Wpatrujemy się w piękno ognia, ogrzewamy się jego ciepłem, łączymy się w rozmowach przy ogniu.. jest moc!
Ale zanim była ta moc, to były niepowodzenia..była nie odpowiednia pogoda na ognisko, brak zasobów..brak..
Czy Jezus nam wytyka te braki? Czy podlicza nam kiedy i co zrobiliśmy nie tak? Jedynie zaprasza do miłości i przypomina, że ona jest najważniejsza..
Nie daje gotowych recept.. szanuje naszą wolność i naszą kreatywność na drodze tej że miłości..nie wymusza i nie narzuca..
Może to właśnie dzisiaj Jezus zaprasza mnie, Ciebie, nas do nauki miłowania? Uczyć się, próbować, pragnąć, zaczynać od nowa..
Bo tak naprawdę co możemy stracić? A zyskać możemy tak wiele..
Serdeczności 💜