
Jeśli odrzucić (albo przynajmniej się starać)to, co jest „nie tak” i nie ładować swojej energii w to, by wyśmiewać, oceniać innych i wywyższać się to znajduje się przestrzeń. Dobra przestrzeń na to, by się przejrzeć sobie, by pytać i szukać odpowiedzi na nurtujące pytania. Szukać z otwartością, a nie swoją prawdą (czyt. gotowe schematy). Pytać, szukać, pragnąć, wzrastać..
Kiedyś rozmawiałam z koleżanką, która zadała mi pytanie, po czym stwierdziła, że jej jest głupio, że sama nie wie i musi zapytać u kogoś..
A przecież to normalne nie wiedzieć, a jeszcze bardziej normalne jest to, by pytać i szukać odpowiedzi!
Ja osobiście bardzo się cieszę na tę publikację- kolejną część odpowiedzi ks.Bogusia na różne pytania. Bo to jest bardzo dobry poradnik dla każdego, kto pyta!
Długo myślałam, co dokładnie jest w tej publikacji szczególnego, co jest w niej tym słynnym „ma to coś”. Tym „coś” jest talent, tak, tak, talent ks. Bogusia mówić o sprawach trudnych, nieoczywistych, zaplątanych z lekkością, prostotą, z humorem i dowcipami, ale zarazem wyczerpująco i tak, że czytelnik rzeczywiście dostaje wyczerpującą odpowiedź na nurtujące pytania.
Ja osobiście nie lubię przesadnych dowcipów, więc szczególnie chcę podkreślić to, że ks.Boguś ma w sobie pewną wrażliwość – wyczuwa, gdzie można zażartować, gdzie jest na to miejsce i przestrzeń, a gdzie warto powstrzymać się od dowcipów i wprost, klarownie odpowiedzieć o zawiłościach życia i wiary.
Jeśli nie lubicie lania wody, chcecie w każdej przestrzeni poszerzyć swoje horyzonty, szukacie naprawdę dobrej lektury, która odpowie na naprawdę przeróżne pytania, np.:co jest owocem duchowej przemiany, dlaczego człowiek nigdy nie jest nasycony, czy kropić ludzi przy święceniu pokarmów, czy katolik może się cieszyć, skąd w kościele, który nie uznaje rozwodów jest „rozwód kościelny”, czy można zaprzyjaźnić się ze świętymi, czy kościół dostaje pieniądze od państwa, czy cennik za sakramenty w kancelarii jest ok, po co w kościele celibat, co to jest God-life balance, kogo kochać bardziej: żonę czy mamusię czy istnieje kłamstwo w dobrej wierze, itd.
Zachęcam Was do tej lektury. Można ją traktować jako przyjaciela, który wspiera i wyjaśnia nam to, co z różnych powodów jest dla nas na dzień dzisiejszy nie zrozumiałe, nie dostępne, zbyt trudne lub nawet absurdalne.
Ta lektura może się stać „rachunkiem sumienia” – są takie zagadnienia, które rzeczywiście prostują nam nasze zawiłe rozkminy – to już grzech czy jeszcze tylko emocja.
Im więcej posiadamy wiedzy tym głębiej przeżywamy swoją rzeczywistość, a ten praktyczny poradnik może nam w tym jak najbardziej pomóc!
„Praca nad sobą bez dwóch zdań należy do najcięższych na świecie. Przywodzi to na myśl wspinaczkę wysokogórską. Pniemy się coraz wyżej, trzy kroki do góry, i nagle się zsuwamy, dwa kroki w dół. I znów brniemy trzy kroki w górę, i znów dwa kroki w dół. I tak cały czas. Czy to oznacza, że nie robimy postępu? Nie! Posuwamy się naprzód. Powoli, może z trudem, ale jednak posuwamy się naprzód. Na szczęście Bóg patrzy głęboko. Człowiek widzi tylko rezultat: „Znowu zgrzeszyłeś”. Bóg widzi walkę, wysiłek, pragnienie zmiany. Widzi, ile kosztuje cię każde podniesienie się po upadku. Widzi, jak bardzo pragniesz być lepszy. To dla Niego najbardziej się liczy.”
Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Promic
Książkę znajdziesz tutaj: https://wydawnictwo.pl/pl/p/ZIELONA-Swiatek%2C-piatek-i-niedziela.-Ks.-Bogus-dalej-wyjasnia/5632
