
Kiedyś..
Kiedy byłam nastolatka bardzo chciałam żyć w wielkim mieście i wreszcie poczuć smak życia..
Chciałam być aktywna i być wszędzie..
Dusza towarzystwa..
Mam 34 lata..
Mam Męża i Owocki Miłości..💜😍
Nie muszą się dziać spektakularne rzeczy, bym była szczęśliwa.
Nie potrzebuje komuś coś udowadniać, nie potrzebuje bodźców..
Potrzebuje Boga, ciszy, spokoju, lasu i możliwości towarzyszyć wymachującym kijami Dzieciom i trzymać za rękę Męża..
Świat na różne sposoby próbuje nam wmówić co wypada, co modne, co jest na topie.. ale to od nas zależy, czy odkryjemy to, co rzeczywiście jest nasze..
My dziś 1,5 h aktywnie ładowaliśmy baterie w lesie. Polecam!
