
Niejednokrotnie odczuwam presje- mam robić wszystko i robić to idealnie. W swoim macierzyństwie, w domu, ale też tutaj..Czasem ta presja jest narzucana przez społeczeństwo, przez media, ale niejednokrotnie sama sobie ją narzucam..
Zauważyłam to, rozkminiłam dlaczego tak jest..(to jest świeże i musi się ułożyć we mnie, być może za jakiś czas do tego wrócę)
Staram się zadawać sobie pytanie: co jest teraz najważniejsze, ważne i mniej ważne? I mając odpowiedź po prostu działać w zgodzie ze sobą.
Bycie z Rodziną jest ważniejsze niż czytanie książek i pisanie recenzji (co jest moim zainteresowaniem i w czym się spełniam, tworząc z pasją dobrą przestrzeń dla siebie i innych).. dlatego czytam i piszę „po godzinach”- po wspólnie upieczonej szarlotce czy rozmowach o wsi, piłce i wilkach (recenzja która dziś się pojawiła była napisana wczoraj po 21.30). To są przykłady.. a wyborów jest dużo i są to różne wybory..
Może nic odkrywczego, jednak jak zrobiłam sobie detoks od telefonu na kilka dni podczas rodzinnego wyjazdu bardzo dużo zrozumiałam i odkryłam..Brak telefonu pokazał wielobarwność bycia tu i teraz!
Teraz staram się mieć pewne „bloki” bez telefonu, szczególnie kiedy jestem z Rodziną.. Nie jest to łatwe, bo przecież takie fajne foty można porobić 🫢, coś sprawdzić.. a czy to rzeczywiście jest mi, nam potrzebne?
Niejednokrotnie mam wyrzuty sumienia i jest mi naprawdę głupio, jak będąc z najbliższymi wyciągam telefon i sprawdzam co u „obcych”.., jakby bycie na bierząco z insta coś sensownego wniosło w moje życie.. Podobnie mam ze zrobieniem zdjęć (wiadomo, tutaj ważny jest umiar i nie trzeba popadać w skrajności)- patrzę przez ekran zamiast bezpośrednio na kogoś/ na coś ..zamiast być tu i teraz..
Czasem dobrze jest doznać takich uwierających uczuć (dobrze, ale nie wygodnie😏). Bo wtedy możemy rzeczywiście coś z tym (zacząć) robić!
‼️Trzeba pozwolić sobie na to, by mnie coś ominęło w świecie wirtualnym.. wtedy więcej „zyskam” w świecie prawdziwym..
A druga rzecz- warto sobie często przypominać o priorytetach i o tym, że nie da się mieć wszystkiego, być wszędzie i dla wszystkich!
Nie da się i nie trzeba. Uuuuf😉!
My, Mamy, mamy prawo do zmiany!
To, jak postępowałyśmy rok temu, miesiąc, wczoraj, ba nawet dzisiaj rano nie znaczy, że musimy postępować tak cały czas! Dorastamy, dojrzewamy i się zmieniamy..Popełniamy błędy, odnosimy sukcesy..pagórki i dolinki..Polifonia życia 😉💜. Oby w Miłości i z Miłością 💜!!
Oczywiste, aczkolwiek nie łatwe 🙄..
A tutaj mamy dość konkretne wskazówki co do właściwego postępowania w swojej codzienności :
„A nie dostosowujcie się do tego świata, ale przemieńcie się przez odnowienie waszego umysłu, abyście mogli rozeznać, co jest dobrą, przyjemną i doskonałą wolą Boga.”
